Irulon prowadzi tutaj blog rowerowy

Do Rosnówka

  • DST 57.90km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:38
  • VAVG 21.99km/h
  • Sprzęt Cube Analog
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 lipca 2011 | dodano: 17.07.2011

Ostatnio wyznałem, że chciałem zobaczyć najdalej na zachód wysunięte rubieże WPN, czyli 3 malutkie jeziorka w okolicach Rosnówka. No i w końcu udało mi się tego dokonać. Jeziorka szczególnie malownicze nie były, choć mimo wszystko warte obejrzenia. Swoją drogą, ciekawe, czy są naturalne (na mapie wyglądają na typu rynnowego), czy antropogeniczne (świadczyć mogą o tym nazwy pobliskich osad - Glinki i Wypalanki).
Początkowo jechało mi się tak sobie, a prawdziwy kryzys miałem, kiedy przemierzałem Las Wirski (od ulicy Zespołowej w Wirach do jez. Jarosławieckiego). Droga była w lesie osłaniającym od wiatru, lekko wyboista, ale utwardzona, a ja jechałem 20 kmh i nie mogłem więcej. Czy ze mną coś nie tak? A może to coś z rowerem? Takimi pytaniami się zadręczałem, mozolnie pedałując.
W okolicach Rosnówka już było lepiej, a w drodze powrotnej od Chomęcic było już całkiem dobrze (30 kmh), a wręcz świetnie kiedy jechałem wzdłuż krajowej piątki od Komornik do węzła przy Ostatniej (32-38 kmh). Widocznie nabieram pary tylko w drodze powrotnej...

Dramatyczny apel wirskich dzieci


Wsi spokojna, wsi wesoła - skoszona łąka przed wjazdem do Lasu Wirskiego





komentarze
Irulon
| 19:06 wtorek, 19 lipca 2011 | linkuj Hmmm. Nie chcę się do niczego zobowiązywać, ale może w końcu się zapiszę i pojadę.
Tym bardziej, że sam myślałem, żeby się krajoznawczo kiedyś zapakować do pociągu na Starołęce, wysiąść w Chociczy, pojechać w okolice Żerkowa i nad Wartę, a potem wrócić pociągiem ze Słupcy.
josip
| 07:26 wtorek, 19 lipca 2011 | linkuj Kask ci mogę pożyczyć na maraton bo sobie kupiłem nowy:)
Najbliższa godna polecenia impreza w naszej okolicy: http://maraton-hermanow.pl/

Pozdro!
Irulon
| 17:48 poniedziałek, 18 lipca 2011 | linkuj Do maratonu muszę sobie kupić kask. A najpierw chcę kupić spdy. Kask jest w dalszej kolejności :)
No i wydaje mi się, że jestem jednak bardziej typem samotnika - lubię jechać, żeby gdzieś dojechać i coś zobaczyć, porobić foty, posłuchać muzy, zadumać się przy jednostajnym pedałowaniu po asfalcie.
Ale maratonu też kiedyś spróbuję, w końcu jako samiec potrzebuję współzawodnictwa :p
josip
| 20:52 niedziela, 17 lipca 2011 | linkuj Łuki, nie przejmuj się, ja też tam (na drodze z Wir w kierunku Jarosławieckiego) się tak często czuję. Ona jest po prostu pod górkę, ale tego nachylenia jakby nie widać tylko jedzie się ciężko...:) Ładne dystanse ostatnio kolega robi. To co - kiedy spdy i pierwszy maraton?
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa iauli
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]